Wybierz Strona

Wiosenne porządki. Słów parę o celu praktyki jogi. Magdalena Karciarz

Wiosenne porządki. Słów parę o celu praktyki jogi. Magdalena Karciarz

Joga - Vrikszasana

Słów parę o celu praktyki jogi

Wiosenne ożywienie sprawia, że natura objawia swoje nowe oblicze. Poczuć można jak zadbaliśmy o siebie przez okres zimy, jak ciało i umysł reagują na rozbujałą wiosnę. Porządki, zmiana odżywiania, lżejsza odzież to tylko niektóre elementy zmian, które odczuwamy bezpośrednio. Co jeszcze pojawia się wraz z wiosenną aurą? Co dzieje się pod tymi warstwami, które zrzucamy po ziemię? Pojawiają się burze, zmęczenie, spadek nastroju. To również elementy nowej pory roku. Tylko jak tu pozwolić sobie na odpoczynek, smutek czy zadumę jeśli wszystko dookoła zwariowało na punkcie radości, działania, ruchu? Pascal Bruckner na koniec swojego felietonu, w świątecznym wydaniu Wyborczej1, zwrócił uwagę na pewien aspekt, który dobrze koreluje z tą wiosenną aurą uwznioślenia. Zachodni kult szczęścia, to naprawdę dziwna przypadłość, coś jak zbiorowe zaczadzenie. Pozorując wyzwolenie, zmienia on piękny ideał w jego przeciwieństwo. Skazania na szczęście musimy być szczęśliwi pod groźbą utraty pozycji społecznej. Nie chodzi o to, czy jesteśmy szczęśliwsi od naszych przodków. Zmieniła się nasza koncepcja szczęścia – jesteśmy pierwszą chyba społecznością w dziejach unieszczęśliwiającą za to, że nie jest się szczęśliwym.

W podobny sposób może się dziać z naszą praktyką. Jeśli wszystko idzie dobrze czujemy, że to jest to. Ciało reaguje na asany, jest sprawne, aktywne. Działamy! Jednak gdy pojawia się ból, ograniczenia dopada nas zwątpienie. Gdy obowiązki nie pozwalają na porcję asan coś zaczyna przeszkadzać. Maciej Wielobób omawiając teksty T. Krishamacharyi2 podkreśla znaczenie praktyki w zależności od wieku, stanu zdrowia i umysłu. Indywidualnie dobrana praktyka podąża za potrzebą chwili obecnej i kieruje do celu. Jaki jest zatem cel naszej praktyki?

To radośnie kłopotliwe pytanie stwarza dobre pole do wiosennych porządków. Przyjrzeć się można czy zimowy gorset przyzwyczajeń nie zrobił się za ciasny? Czy kult zdrowia i bycia fit nie zabarwił naszej praktyki na jednolity kolor? Co się zmieniło? I kto się zmienia? Proces, który uruchamiamy dzięki stawianiu pytań (czy to przez praktykę asan, które pytają nasze ciało, czy też umysł poprzez pranajamę, pratjaharę czy medytację) stwarza doskonałą okazję do zbadania czy wiemy jak, i co ważniejsze, czy wiemy po co zajmujemy swój czas jogą?

Jednym z wątków, który często pojawia się w rozmowach o celu praktyki asan to osiągnięcie spokoju i bycie zdrowym. Swoisty kult zdrowia, który jest wzmacniany przez medialne i farmaceutyczne koncerny sprawia, że łatwo jest się dać wbić w eko-fit-butelkę. Bo ćwiczymy, zdrowo się odżywiamy i… nadal dajemy się ponieść emocjom, opadamy z sił i jakoś to szczęście zbyt ulotne. Coś jednak nie działa? Wiara, że możemy stać się szczęśliwi wysiłkiem woli, tkwi też u podłoża obecnej obsesji na punkcie zdrowia. Czym jest dobrze pojęte zdrowie, jak nie rodzajem zgody na to, byśmy żyli wolni od trosk w harmonii z naszym ciałem – zapytuje Bruckner. Dziś jednak żąda się opierania się ze wszystkich sił śmiertelności. Leczenie bierze we władanie wszystko, co należało kiedyś do sztuki dobrego życia. Np. żywości nie dzielimy na dobrą i złą, tylko zdrową i niezdrową. Jemy odpowiednio zamiast smacznie, w starannie odmierzonych odstępach czasu… stół jadalny upodobnił się do aptecznej lady, gdzie odważamy tłuszcze i kalorie, świadomie przeżuwam żywność, która jest jak lekarstwo. Czy aby na pewno? Ale o tym w kolejnym tekście.

 

Magdalena Karciarz

1) Gazeta Wyborcza 30.04-1.05.2011s. 7

2)Wielobób M., Joga blog, [on-line]. [dostęp 12.05.2011]. Dostępny w Internecie: http://www.joga-blog.pl/

– –

Magdalena Karciarz jest nauczycielką jogi we Wrocławiu. Przez ostatnie lata związana z Centrum Jogi Agnieszki Oleksyn we Wrocławiu, gdzie prowadziła zajęcia. Obecnie odkrywa jogę na nowo pod okiem Maćka Wieloboba na kursie nauczycielskim vinyasa krama jogi. Ukończyła podyplomowe studia Techniki relaksacyjne na wrocławskim AWF-ie. Zawodowo nauczyciel akademicki DSW, bibliotekarz, doktorantka UWr. Prowadzi kameralne zajęcia jogi we Wrocławiu.
Strona www Magdy: http://jogosfera.pl/

O autorze

1 komentarz

  1. Leszek

    Zaciekawiło mnie rozważanie na temat zdrowia. W szczególności inspirujące jest zdanie “Leczenie bierze we władanie wszystko, co należało kiedyś do sztuki dobrego życia. Np. żywości nie dzielimy na dobrą i złą, tylko zdrową i niezdrową.”

    Jak można rozszyfrować takie rozróżnienie ? Chodzi o ustawienie właściwej perspektywy , jak zawsze 🙂

    Czy zdrowie jest poza nami ? czy w nas ?

    Jeżeli uważamy , że poza nami , jako idea , będzie to perspektywa oparta na iluzji .

    Jeżeli dostrzegamy zdrowie w nas , będziemy wiedzieli , że wszystko opiera się na równowadze.

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *