Wybierz Strona

Trzy guny w praktyce asan. Maciej Wielobób

Trzy guny w praktyce asan. Maciej Wielobób

Nauczyciel jogi - Maciej wielobóbW sankhji i jodze wyróżnia się 3 zasadnicze siły konstytuujące ruch natury (prakriti): sattwę, radżas i tamas. Siły te nazywamy gunami. Ich dynamiczna równowaga konstytuuje określoną aktywność natury. Gdy guny są w idealnej równowadze natura pozostaje nieprzejawiona, dopiero gdy któraś z gun zaczyna dominować – natura zaczyna się manifestować w określony sposób. Ta koncepcja jest podstawą opisu rzeczywistości w sankhji, a co za tym idzie także w jodze.

Sattwa jest siłą neutralną, siłą równowagi. Cechuje ją lekkość, świetlistość, spokój, zrównoważenie, wdzięk. Radżas jest siłą dodatnią, ewolucyjną i dynamiczną. Cechuje go witalność, kreatywność, aktywność, pobudzenie, ruch, pasja. Tamas jest siłą ujemną, podtrzymującą określoną formę. Cechuje go skłonność do zamrażania ruchu w strukturę, bezwład, opór, ciężkość, ciemność, uziemienie.

Wiele osób postrzega guny w kategoriach pozytywne – negatywne, ale to nie jest właściwe podejście. Tak naprawdę są one siłami niosącymi określony ładunek energii (0, +, -) i gdy mamy nad nimi kontrolę – możemy każdą z nich wykorzystać dla swoich celów. W łatwy sposób można to zrozumieć na przykładzie praktyki asan.

Praca sattwiczna jest bardzo subtelna i delikatna, neutralna w swoim wymiarze. W zasadzie nie wprowadzamy tutaj żadnej pracy ze swojej strony – pozwalamy, żeby ciało samo weszło (lub nie weszło) w pozycje. Zatem do tego typu pracy zaliczymy poddawanie się grawitacji w niektórych pozycjach.

Praca radżasowa wprowadza już intencjonalny ruch z naszej strony. Ruch delikatnie stymulujący, nieagresywny, ukierunkowany w uważny sposób. Pracując w sposób radżasowy w asanach poszukujemy naturalnych zakresów rozluźnionego ciała i staramy się ten zakres pogłębiać w uważny sposób. Gdy pojawia się napięcie, opór nie idziemy dalej, wycofujemy się, próbujemy wykonać ruch w inną stronę (w wielu przypadkach dzięki temu odblokowuje się zakres, który chcemy uzyskać). Radżasowy sposób pracy pozwala dotrzeć do wyizolowanych urazów (fizycznych i psychicznych) w ciele, napięć i podjąć z nimi uważną i niesiłową pracę. Na dłuższą metę pomaga rozpuścić stare przekonania i wzorce, jak również zwiększa witalność.

Praca tamasowa jest mocnym, siłowym przełamywaniem blokad. Służy do nieco szokowego przeramowania swojej koncepcji siebie. Gdy pojawia się opór, działamy wbrew oporowi jeszcze większym oporem z naszej strony. Praca tym sposobem nie może trwać długo, by nie wygenerować napięcia, które przerasta możliwości naszego ciała lub umysłu. Dobrze ten sposób pracy zakończyć pracą sattwiczną, przesadnie luźną, dla zneutralizowania wrażeń.

Jak widać, każdy z powyższych sposobów pracy znajduje swoje zastosowanie w określonych okolicznościach. Niewątpliwie najczęściej stosowanym sposobem pracy jest (a przynajmniej powinien być) sposób radżasowy, który pozwala w niesiłowy, a czuciowy sposób pracować tak, by realizować swój potencjał, nie przekraczając go jednak. Ma on zastosowanie w większości pozycji i sekwencji. W pewnych przypadkach, szczególnie gdy pojawia się dużo napięcia lub pobudzenia, bardzo użyteczny będzie dla nas sattwiczny model pracy – szczególnie w relaksie i pozycjach pasywnych (niektóre skłony i pasywne wygięcia). Czasami zastosowanie znajduje model tamasowy, jednak tylko w wypadku, gdy ciało jest rozgrzane, a psychika gotowa. Nie da się go zastosować w każdej pozycji (zdecydowanie odradzam w skłonach do przodu), ale w niektórych przypadkach może przynieść pozytywne skutki (np. praca nóg w niektórych pozycjach stojących, czasem praca w mostkach etc.). Specyfiką spojrzenia na praktykę asan od strony 3 gun polega na tym, że ocena praktyki jako tamasowa, radżasowa lub sattwiczna jest bardzo indywidualna. Dla kogoś 50 powitań słońca będzie pracą radżasową jedynie, a dla innej osoby już 6 będzie zdecydowanie tamasowe. Dla kogoś intensywne otwarcie w mostku będzie radżasowe, a dla kogoś ze sztywną klatką piersiową będzie to walka z oporem. Ponadto ze względu na fakt, że mamy różny stopień gotowości i otwartości na wrażenia, które mogą się uruchamiać przy określonych sposobach pracy, może być tak, że ktoś np. źle się czuje z pracą sattwiczną lub z pracą tamasową w danym momencie i trzeba to uszanować.

Czasami wprowadzamy też wszystkie sposoby pracy w jednej asanie. Wówczas kolejność pracy jest następująca: (1) praca sattwiczna (rozluźnienie, poszukiwanie zrównoważonego i neutralnego stanu), (2) praca radżasowa (wprowadzenie ruchu, przygotowanie ciała i umysłu do mocniejszej pracy), (3) praca tamasowa (mocna, siłowa praca), (4) praca sattwiczna (poszukiwanie rozluźnienia, zneutralizowanie mocnych wrażeń.

Na koniec warto wspomnieć jeszcze 2 kwestie. Po pierwsze warto pamiętać, że przedstawiona wyżej koncepcja jest pewnym narzędziem. Nie ma służyć do teoretyzowania i budowania dalszych teorii, ma stanowić natomiast pewną dźwignię do zrozumienia działania pewnych sił w praktyce asan. Po drugie, gdy zrozumiemy działanie 3 gun na nasze ciało, warto tę koncepcję uogólnić też na nasze funkcjonowanie intelektualne, emocjonalne i społeczne, tak, by nie zamykać się tylko w pracy z ciałem.

O autorze

Maciej Wielobób

jest mężem Agnieszki, tatą Tymona, nauczycielem medytacji i jogi; autorem 7 książek o jodze i medytacji. Przekazuje głębię tradycyjnych ścieżek medytacji i jogi w sposób zrozumiały i użyteczny dla współczesnego człowieka. Pomaga uwalniać się od napięcia, wykorzystywać pełnię swoich możliwości, uczy uważności i spokoju. Zna mistycyzm indyjski „od środka” jako nauczyciel-inicjator w tradycyjnych szkołach medytacyjnych i uwielbia pokazywać konkretne zastosowania tradycyjnych koncepcji i narzędzi w naszym życiu codziennym. Strona osobista i blog: MaciejWielobob.pl.

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *