Select Page

Jak rozpoznać adepta jogi? Piotr Marcinów

Jak rozpoznać adepta jogi? Piotr Marcinów

medytacjaNiedawno podczas jednego z moich wykładów była mowa o jednym z największych mistyków XX wieku, Ramanie Maharishim. Wielu uważa, że osiągnął on cel ludzkiego życia – wyzwolenie. Jednak jedna osoba wyraziła wątpliwość, gdyż Ramana Maharishi zmarł z powodu raka w wieku 71 lat. Ta choroba miałaby świadczyć o niedoskonałości i poddawała w wątpliwość jego osiągnięcia duchowe. Co w takim razie powiedzieć o innych mistrzach? Adi Śankara, najważniejszy święty i reformator hinduski , zmarł mając zaledwie 32 lata. Inayat Khan, wielki mistyk suficki, przeżył 45 lat. Stare teksty mówią, że Buddę, choć dożył 80 lat, bolały plecy, a zmarł najprawdopodobniej w wyniku zatrucia wieprzowiną.

Co zatem jest istotą wyzwolenia czy jak chcą hindusi mokszy albo buddyści nirwany? Ile ścieżek, tyle znajdzie się na pewno odpowiedzi na to pytanie.

Joga klasyczna mówi, że wyzwolenie jest możliwe dopiero po śmierci. Wedanta i tantra skłaniają się do ideału wyzwolonego za życia (jivanmukta). Co więcej, dla tantryków, a w szczególności dla niewielkiej grupy praktykujących hatha-jogę (nie mylić z modnymi na zachodzie ćwiczeniami fizycznymi bazującymi na asanach), będzie to oznaczało osiągnięcie doskonałego ciała zwanego ciałem diamentowym (vajradeha) albo ciałem boskim (divyadeha). Ciało to nie tylko jest efektem osiągnięcia doskonałości duchowej, ma ponadto zapewniać różnego rodzaju nadnaturalne moce. Nic dziwnego, że ta idea poruszyła wyobraźnię ludzi Zachodu, szczególnie tych zafascynowanych ideą fitness i długowieczności.

Choć w wielu systemach wyzwolenie wiąże się z możliwością posiadania nadnaturalnych mocy czy doskonałego ciała, to jednak, z nielicznymi wyjątkami, nie ma to większego znaczenia. Czasem teksty wspominają o osobach, które pomimo posiadania wspomnianych mocy nie były zaawansowane duchowo. Dlatego pytanie o to, jak rozpoznać osobę zmierzająca do wyzwolenia, zaprzątało umysł Ardżuny (Bh. 2.54) – bohatera Bhagawadgity, która jest najpopularniejszym tekstem jogi.

Rzekł Ardżuna:
Co można rzec, o Kesiawo, o tym, co stanął w skupieniu?
Jak mówi, siedzi, jak chodzi ten, kto jest stały w mądrości? Bh 2.54

Odpowiadając swojemu uczniowi, Kesiawa, bardziej znany jako Kryszna, nie mówi o cudownych mocach, jakie posiada mędrzec, ale o jego cechach charakteru.

Nieporuszony w cierpieniu i w szczęściu nie upojony,
Bez żądzy, strachu, bez gniewu – to mędrzec o stałej myśli! Bh.2.56

Praktyka jogi to w istocie praca z umysłem. Podobnie Budda wyzwolenie definiuje w języku psychologi jako wygaśnięcie chciwości, nienawiści i iluzji. Taki przekaz nie tylko łatwo zrozumieć, łatwo też odnieść go do naszego codziennego życia jako drogowskaz i zachętę do pracy nad sobą.

Dlatego nie trać czasu! Medytuj!

About The Author

Piotr Marcinów

Filozof, współzałożyciel portalu Joga-abc.pl, nauczyciel jogi. Od ponad 20 lat zgłębia filozofie wschodu, praktykuje jogę i medytacje. Blog Piotrka piotrmarcinow.pl

2 komentarze

  1. Kinga Ratajczak

    Wszystko zależy od koncepcji, którą się przyjmie…Jeśli uznamy, że nowotwór jest konsekwencją opanowania ciała przez stres (a stres jest w umyśle), i autoagresji (nierozpoznania przez układ zarządzania wrogich komórek), to pojawia się pytanie jak to możliwe jeśli umysł jest oświecony…Ale zawsze można przyjąć inną/ciekawszą/wygodniejszą koncepcję;) Też zachęcam do medytacji i do tego, by każdy nasz oddech nią był!

    Odpowiedz
  2. Natasza Maj

    Tak. Ta uwaga była wyrazem wielkiej pychy. Osobie, która ją wygłosiła życzę zdrowia i popracowania nad emisją głosu, żeby słuchających nie dopadała migrena 😉
    To może w dłuższej perspektywie powodować stres, a od tego… jak to było? Aaaaa, raka!

    Odpowiedz

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *