Wybierz stronę

Joga dla małych odkrywców (1-3 latka) ~ Nirmala Marta Miguła

Joga dla małych odkrywców (1-3 latka) ~ Nirmala Marta Miguła

Kiedy prowadzimy zajęcia jogi dla dorosłych, wszystko jest dość przewidywalne, niezależnie od tego czy zajęcia przebiegają według przygotowanego planu czy improwizujemy biorąc pod uwagę potrzeby grupy. Wszyscy uczestnicy podążają za naszymi instrukcjami, wykonują asany, pranajamę, leżą nieruchomo w relaksacji. Natomiast prowadząc jogę dla dzieci, nigdy nie wiesz, co się wydarzy… Kto będzie biegał nieustannie w kółko? Czy porwie za sobą grupę czy też nie? Tajemnicą jest, które propozycje zostaną przyjęte, a które odrzucone i dlaczego. Metodą prób i błędów uczysz się od samych dzieci tego, czego pragną doświadczać, a i to jest zmienne i zależy od dnia, pogody, nastroju…

fot. Joanna Szołoch

fot. Joanna Szołoch

Prowadzenie jogi dla dzieci można uznać za sytuację odzwierciedlającą nasze istnienie w świecie, bo pełno w niej tego, co nieoczekiwane, bo nie wszystko idzie zgodnie z planem. To sytuacja, w której poznajemy dynamikę przeplatających się fal chaosu i porządku, wykonując jak najlepiej naszą pracę, z jak najbardziej jasną intencją, uczymy się pozostawić owoce losowi. Kiedy wydaje nam się, że zasialiśmy gruszki, a rosną śliwki, przyjmujemy to z otwartymi ramionami. Uczymy się akceptować, że nie wszystko leży w naszej kontroli, uczymy się niczego nie odbierać osobiście, i pozostawać niewzruszonym na np. powtarzające się co chwilę pytanie: “A kiedy Pani już sobie pójdzie?” Bo dla dziecka priorytetem stał się podwieczorek.

Wśród wielu prób zdefiniowania czym jest Joga, jedną z moich ulubionych jest: życie w zgodzie z prawami Natury. Z moich obserwacji wynika, że Natura jasno pokazuje, że dziecko w wieku 1-3 latek potrzebuje bardziej wolności ruchu, przestrzeni eksploracji, niż nadmiaru dyrektywnych poleceń do spełnienia.
Mały odkrywca musi się wybiegać, wyskakać, wytańczyć, lubi naśladować zwierzęta. To nauczyciel podąża za nim, a nie on za nauczycielem. Jeśli potrzebą grupy w danym momencie jest się wyskakać, to skaczemy. A jeśli później przyjdzie potrzeba krótkiej relaksacji, to odpoczniemy. Lub nie. Wszystko zależy od chwili.

Maluchy od 1 – 3 latek przychodzą na zajęcia razem z rodzicami (lub opiekunami). Optymalny czas trwania takich zajęć to 30 min. Z doświadczeniem 45-50 min. Choć zdarzyło mi się prowadzić i zajęcia półtoragodzinne. Tak – jest też możliwe!

fot. Joanna Szołoch

fot. Joanna Szołoch

 

Jednym z celów zajęć jest sprawić, by rodzice prawdziwie bawili się razem z dziećmi: położyli się na podłodze, śmiali się, relaksowali i pokazali dziecku od strony swojego własnego wewnętrznego dziecka. Jest to przestrzeń wspólnego bycia i wzajemnego odkrywania się dla dziecka i rodzica. Mali odkrywcy potrzebują czasu, by przyzwyczaić się do miejsca, grupy, dynamiki, zwykle z zajęć na zajęcia angażują się coraz bardziej. Tymczasem najważniejsze jest zaangażowanie rodzica, dzieci uczą się obserwując i naśladując. Nawet jeśli dziecko nie uczestniczy, a obserwuje lub robi „coś swojego”, to niejednokrotnie w domu odtwarza różne ćwiczenia z zajęć, jest uważne i chłonie wszystko, co dzieje się wokół. Na tych zajęciach nie trzeba od dziecka niczego wymagać. I to należy powiedzieć rodzicom, by pozwolili swojemu dziecku po prostu BYĆ, a to rodzic ma się skoncentrować i zaangażować. Wiem z doświadczenia, że rodzic czasem potrafi spędzić całe zajęcia namawiając i przekonując dziecko, by coś zrobiło, a najlepszym sposobem zachęcenia dziecka będzie koncentracja i zaangażowanie rodzica w wykonywane ćwiczenia i w zabawę. Rodzic uczy się szanować sposób bycia dziecka.

Zajęcia wzbogacają komunikację niewerbalną dziecka i rodzica, jednocześnie tworząc przestrzeń, w której dziecko i rodzic mogą doświadczać również osobno.
Dzieci uczą się poprzez zabawę, dorośli też (choć często o tym zapominają). Dla dziecka bardzo ważne jest, by doświadczać: jak mama i tata relaksują się, śmieją, tańczą.

fot. Joanna Szołoch

fot. Joanna Szołoch

 

Odkrywcy uwielbiają niespodzianki, zajęcia są więc ich pełne. Dzieci w tym wieku bardzo krótko utrzymują uwagę, należy w związku z tym proponować aktywności krótkie i różnorodne.
Pomocne będą różne materiały i narzędzia: piórka, chusty, balony, piłeczki, bańki mydlane, instrumenty, karty, zdjęcia, piosenki… W relaksację dobrze jest zaangażować małego odkrywcę, czyli np. najpierw kładzie się rodzic, a maluch łaskocze go piórkiem (lub np.masuje kolczastą piłeczką) po dłoniach, stopach i twarzy, potem zamiana ról.

Mali odkrywcy są na etapie rozwoju, w którym nie bawią się zbyt dużo z innymi dziećmi (choć obserwują się z zaciekawieniem), więc na tych zajęciach by ominąć konflikt np. kiedy proponujemy wspólny rysunek, lepiej by był to rysunek w parach dziecka i rodzica (w grupie może wyniknąć wiele trudności, jak np. płacz o kolor, który akurat ma ktoś inny, „niezgoda” co do przestrzeni na kartce).

Zajęcia stymulują małego odkrywcę, jego ciało poznaje, doświadcza nowych sposobów ruchu, wydawania dźwięków, w kreatywny sposób pobudzane zostają wszystkie zmysły (muzyka, dźwięk, piosenki, kolory, zapachy, różne materiały, tekstury). Joga kreatywna rozwija wyobraźnię i potencjał twórczy dzieci. Dla dziecka i rodzica stwarza przestrzeń wspólnego doświadczenia celebracji życia.

Dla mnie jako nauczycielki takie zajęcia to niewyczerpane źródło nauki, kontakt z żywiołem, z nieprzewidywalnym, niejednokrotnie spotkanie z chaosem. Jasna intencja – tzn. odpowiadam sobie na pytanie: czym jest dla mnie joga i dlaczego chcę się nią dzielić z dziećmi. Cieszenie się zajęciami to podstawa. Dzieci chłoną stan instruktora i czują czy naprawdę np. cieszy się i całym sobą skacze jak żaba, syczy jak wąż etc., czy też jest w stanie napięcia, bo przebieg zajęć nie spełnia jego oczekiwań. Im bardziej będziesz zrelaksowany i po prostu obecny przyjmując to, co się dzieje, tym bardziej dzieci będą cieszyły się zajęciami. Maluchy odkrywają świat i kiedyś zdecydują czy chcą praktykować Jogę. Tymczasem dajmy im przestrzeń do poznawania różnych form ruchu, odpoczynku, koncentracji, poprzez zabawę, niech będzie to dla nich przyjemnością.

fot. Joanna Szołoch

fot. Joanna Szołoch

O autorze

Nirmala Marta Miguła

Nauczycielka Jogi Integralnej, od 10 lat uczennica Swami Vivekanandy z Khadany i Jivana Vismaya z Barcelny (Shri Vivek Joga). W projekcie Joga Kreatywna dla Dzieci łączy swoje pasje: jogę, taniec, ekspresję, muzykę. Organizuje szkolenia: Jak kreatywnie uczyć dzieci jogi. http://yogarpa.blogspot.com/ https://yogarpamarta.wixsite.com/jogadladzieci/ https://www.facebook.com/JogaNirmala/ / https://www.facebook.com/jogaiedukacja/

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *