Wybierz Strona

Porządek – krótki artykuł inspirowany edytorialem na maj Agaty Mrowińskiej. Leszek Radomski

Porządek – krótki artykuł inspirowany edytorialem na maj Agaty Mrowińskiej. Leszek Radomski

Rzecz ma się tak do porządku, że znajduje się na właściwym miejscu. Jeżeli jednak rzecz porusza się, trudno sobie poradzić z porządkiem. Chciałoby się rzeczy mieć poukładane i niesprawiające kłopotów . Problemem  jest, gdy wszystko się porusza, wobec tego powstaje chęć kontrolowania. Mądrzy ludzie badają rzeczywistość, aby uzyskać wiedzę o poruszaniu się rzeczy,  z której potem korzystają dla poprawy jakości życia.

tantra - sri yantraIstnieją prawa stanowiące porządek tego świata. Dobrze jest poznawać prawa i ich przestrzegać. Na tym polega prawdziwa kontrola. Prawa mają się tak do porządku, że dla wykorzystującego wiedzę o ich działaniu wszystkie rzeczy są na właściwym miejscu.  Jednak nie chodzi tu o prawa, które można sobie zawłaszczyć i kontrolować nimi rzeczywistość dla własnych celów, niejako poza prawem. To bardzo krótkowzroczne myślenie wypływające z ignorancji. Prawdziwe prawo działa cały czas i nie jest przed nikim zakryte. Być z nim w zgodzie, oznacza rozumieć jego działanie i realizować cele , bez magicznego myślenia o możliwości przechytrzenia czegokolwiek, na przykład w wyniku oświecenia.

Człowiek pracujący nad wyzwalaniem się z ignorancji ma coraz mniej problemów z rozumieniem zasad oraz ich przestrzeganiem, dlatego postrzega świat bardziej uporządkowany i spójny. Jeżeli mówimy uporządkowany, chodzi o zasady, które stanowią tkankę prawa, a jeżeli mówimy spójny, oznacza to cel, dla którego prawo działa. Przestrzeganie zasad nie przeciwstawia się wolności, gdyż działanie zgodnie z zasadami oznacza brak zasad. Zasady tworzą tkankę prawa, która na poziomie względności dzieli się w  struktury, stanowiące o jakości rzeczy.  Na poziomie bezwzględnym mamy do czynienia z całością, która stanowi jedno ciało prawa. Ciało prawa nie jest duże i nie jest małe, dlatego każda rzecz jest ciałem prawa i  jakością równocześnie.  Pytanie brzmi: co? , a odpowiedzią jest : to.

Rzeczy-działanie-odczuwanie tworzą zasady prawa, a cel może być rozpatrywany tylko w kontekście jakości, gdzie wypełnianie przeznaczenia jakości włącza całość. Włączanie całości dotyczy, w sposób nieświadomy, każdego poziomu z mocy prawa, przy czym świadomie może być realizowane tylko z poziomu umysłu świadomego. Komórki ciała włączają całość ciała za przyczyną inteligencji porządku. Człowiek, posługując się tą samą inteligencją, próbuje świadomie włączyć całość i realizować porządek. Posiadanie świadomego umysłu nie oznacza jednego poziomu świadomości wszystkich ludzi, gdzie ignorancja może w różnym stopniu przysłaniać dostrzeganie prawa, jednak poziomy dotyczą tylko tego, co względne, a na bezwzględnym poziomie wszyscy są równi, tyle że nie wszyscy jeszcze o tym wiedzą. Ponieważ nie dostrzegają równości, ulegają iluzji pomniejszenia, a następnie stają się ofiarą takiego postrzegania.

Postrzeganie z perspektywy ofiary oznacza podążanie za pragnieniami w celu odnalezienia antidotum na ograniczenie, gdzie walka o moc i o sukces jest uzasadniona znaczącą niewygodą pomniejszenia i próbą przejścia do postrzegania z poziomu całości. Prawidłowe postrzeganie, które należy rozwijać i nad nim pracować, nie polega tylko na pragnieniu, aby poprzez rzeczy być stworzonym, ale na ruchu naprzód z ofiarowaniem, co automatycznie włącza całość. Inaczej to ujmując, rozważmy aktywność białego i czarnego, gdzie białe stwarza czarne, a czarne stwarza białe, co oddaje zależność w stwarzaniu i potrzebie, oparte na domniemaniu własnej niepełności. Dlaczego białe stwarza czarne i vice versa? Ponieważ gdyby rozważyć tylko jeden kolor, mielibyśmy do czynienia z brakiem rozróżnienia. Białe nie powie: jestem białe, jeżeli istnieje tylko biel, dlatego potrzebuje czarnego dla swojego potwierdzenia. Oczekuje potwierdzenia i cierpi niewygodę. Wychodząc aktywnie z ofiarowaniem siebie, włączy całość bez pragnienia potwierdzenia, a tylko dając potwierdzenie poprzez ofiarowanie siebie.  Każda rzecz oznacza jakość włączającą całość  poprzez ofiarowanie , dlatego nazywa się rozwiązaniem, a nie przeszkodą. Stanowi tkankę prawa  i porządek.

Ten krótki tekst napisałem jako próbę przedstawienia działania porządku, w który wierzę, że istnieje, a tylko czasem umyka w chwili zwątpienia. Aby dostrzegać porządek, nie wolno wątpić w jego istnienie, a dostrzegany porządek nie pozwala weń wątpić. Sceptyczne nastawienie jest przydatne dla badacza, ale generuje również pewne ograniczenia, ponieważ nie daje potwierdzenia w imię rozumu, a rozum jest tylko narzędziem, które w danym momencie może posiadać zbyt mało danych ŹRÓDŁOWYCH dla prawidłowej oceny. Można również powiedzieć, że ten tekst to poezja, ale raczej proza. 🙂

O autorze

Agata Mrowińska

Nauczycielka jogi w Pracowni Jogi Macieja Wieloboba w Krakowie. Przygodę z jogą rozpoczęła na przełomie lat 2008/2009. praktykując samodzielnie w oparciu o nauczanie B.K.S. Iyengara. Odpowiedź na swoje potrzeby odnalazła jednak dopiero w nurcie vinyasa krama. Ukończyła kurs nauczycielski u Macieja Wieloboba.

10 komentarzy

  1. Leszek

    Dziękuję bardzo za przedstawienie mojego wpisu i zachęcam do prezentacji swoich refleksji , adeptów na ścieżce jogi. Jak powiedział Maciej Wielobób , którego bardzo cenię – gdybym miał czekać z działaniem na swoją doskonałość , być może nigdy nie zrobiłbym jednego kroku. Cieszę się ponieważ JA JESTEM. Gdyby ktoś zechciał zadać pytanie , wtedy odpowiem.

    Odpowiedz
  2. Leszek

    Byłoby zabawne gdybym zaczął dyskusję sam ze sobą w roli krytyka , ale parę rzeczy ujął bym teraz inaczej . Powinno być: Człowiek pracujący nad postrzeganiem ma coraz mniej problemów z rozumieniem zasad oraz ich przestrzeganiem, dlatego jego świat jest bardziej uporządkowany i spójny. Chodzi o działanie , a nie stylistykę . Poprawiane zdanie brzmi : “Człowiek pracujący nad wyzwalaniem się z ignorancji ma coraz mniej problemów z rozumieniem zasad oraz ich przestrzeganiem, dlatego postrzega świat bardziej uporządkowany i spójny.” , jest pomyleniem przyczyny i skutku. Zawsze skutek wypływa z przyczyny , a nie na odwrót. Fajnie , że popełnia się błędy , bo zawsze można czegoś się nauczyć.

    Odpowiedz
  3. monika

    bardzo fajny tekst, jakby wyrzucony na jednym wydechu tudziez jak obraz impresjonisty 🙂 przez moment zastanawialam sie nad slowej ‘spojny’, bo wiesz, tyle strasznych rzeczy sie dzialo w przeszlosci, a ktore nas ciagle dotykaja. chociazby poprzez rodzicow czy dziadkow, ktorzy doswiadczyli wojny. a to slowo jest w tym kontekscie takie ‘lekkie’… ale tak po prostu jest, nasze frustracje i ograniczenia sa w pewnie sposob przekazywane z pokolenia na pokolenie, wiec sa spojne z tym, co bylo i tym, co bedzie. jak je juz zobaczymy 🙂

    Odpowiedz
  4. Leszek

    Dziękuję Monika za komentarz. Cieszę się , że tekst wywołał efekt obrazu:-) Słowa ,zdania i cały kontekst, jako obraz impresjonisty . Każdy poziom włącza całość , tak jak na mandali, która świetnie ilustruje , co chciałem powiedzieć. Tam są takie ziarenka , a w środku jakby ogień. Ogień , który wypala , coś wypala. Ogień to energia , która służy oczyszczeniu i koncentracji postrzegania. Słowa to małe obrazy , które mają swoje działanie i wywołują konkretne wrażenia . Słowo spójny zmierza do przyczyny , a przyczyna jest teraz.

    Odpowiedz
  5. Leszek

    Można sobie dywagować , czy koncentracja bierze się z właściwego postrzegania , czy właściwe postrzeganie bierze się z koncentracji , ale dopiero ścieżka metod wprowadza właściwe działanie dla ich osiągnięcia. Realizowana , jako zasady , przynosi efekty.
    Praca na wyzwalaniem się z ignorancji , choć ładniej brzmi niewiedzy (awidia) , nie jest pustym zwrotem , z czego próbowałem się wytłumaczyć , bo sam nadałem mu takie znaczenie.

    Odpowiedz
  6. Leszek

    Nadałem mu takie znaczenie ,po pewnym czasie czytając tekst 🙂

    Dla jasności dodam , że ja nie analizuję siebie , a jedynie działanie słowa , a może być różne. Zwrot ignorancja , zawiera pewien nietakt , którego nie chciałem popełnić dla nikogo , ale dramaturgia tekstu wykreowała taką strukturę. 🙂

    Odpowiedz
  7. Leszek

    Czyli rzeczy poruszają się dalej i tak ma być.

    Odpowiedz
  8. Maciej

    Bardzo dobry tekst!
    Tak na gorąco to mam odczucie że piszesz głównie o porządku (prawach) duchowym, przynajmniej ja te prawa tak odbieram. One tak jakby mają tam swe niepodważalne źródło a dokonać się mogą (jeśli jesteśmy w stanie je dostrzec i im zaufać) w świecie materialnym, doczesnym. Niezgoda wobec nich to zapewne wspomniana przez ciebie ignorancja, chociaż sam nie chcę tak bardzo tego wartościować mówiąc o doświadczaniu tego jako perspektywie ofiary… tak jak pisałeś, białe jest nierozłączne wobec czarnego, to i to jest ważne, jest częścią procesu (wyzwalania).
    Koncentracja o której gdzieś piszesz poniżej, jest dla mnie efektem uwolnienia się od uwikłań na poziomie duchowym, a więc od tego co przeszkadza koncentracji (jak widzisz nie da się pisać bez wartościowania, sam w nie wpadam :)). Uwalniasz się od uwikłań, to uzyskujesz większy wgląd, a koncentracja przychodzi już wówczas prawie bezwolnie (porównując przynajmniej do tego co było przedtem).
    Upraszczam tu sporo i piszę dość chaotycznie, ale chciałem podzielić się wrażeniami (choćby w tej uproszczonej formie), które mam nadzieję dodadzą ci sił do dalszego pisania.

    Odpowiedz
  9. Leszek

    Dziękuję za Twój komentarz Maciej 🙂

    Czytałem kiedyś książkę “Myśl jest twoim wrogiem”. Autor UG Krishnamurti przedstawia ciekawą perspektywę dla posługiwania się umysłem. Jego słowa są wypowiadane z pewnej skrajnej pozycji. Skoro są skrajne, nie głoszą równowagi, ale stanowią dobry przełącznik dla przestawienia postrzegania. Na przykład BKS Iyengar stworzył system, który stanowi dobry przełącznik dla przestawienia postrzegania z tzw. martwej myśli, na doświadczenie żywego ciała. Następny krok polega na postrzeganiu myśli, jako doświadczenia, czyli ożywienie umysłu i podjęcie pracy na tym polu. W takim kontekście każda “rzecz”, jest jakością i umysłem. Perspektywa ofiary nie brzmi dobrze, ale jeśli mowa o cierpieniu, wtedy mamy do czynienia z ofiarą cierpienia, do momentu wyzwolenia, a raczej można mówić o procesie wyzwolenia. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję, bo przyznam się, że mój umysł dał mi popalić, kiedy zacząłem się zastanawiać, czy z tego, co napisałem coś wynika. To było ciekawe doświadczenie. Słowa się poruszają :-))

    Odpowiedz
  10. Leszek

    Słowo: wątpliwość, teraz pracuje w mojej głowie.
    Wyobraźmy sobie nauczyciela, który bez cienia wątpliwości daje wskazówki uczniowi, a następnie drugiemu uczniowi daje wskazówki, które zaprzeczają jego wcześniejszym słowom. Mistrz, czy ignorant ?
    Pamiętam pewną historię o spotkaniu ucznia i nauczyciela. Nauczyciel przyjął ucznia przed domem i poprosił, aby ten usiadł na kamieniu. Na tym kamieniu był napis Budda i uczeń, kiedy to spostrzegł, zawahał się. Nauczyciel na to powiedział- widzę, że masz nadal wątpliwości. Uczeń usiadł, puścił wątpliwości i stał się wolnym człowiekiem 🙂

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *