Wybierz Strona

JOGA jest dla zadających pytania. Relacja z warsztatów z Patrycją Gawlińską. Leszek Radomski

JOGA jest dla zadających pytania. Relacja z warsztatów z Patrycją Gawlińską. Leszek Radomski
Leszek Radomski

Leszek Radomski

Patrycję Gawlińską poznałem wcześniej, z artykułów na portalu Jogasutry.pl , gdzie czytałem jej teksty. Wiem, że Patrycja podróżuje do Indii, do dobrych nauczycieli  Kilkakrotnie przebywała w Indiach pogłębiając swoje jogiczne doświadczenia, ukończyła m.in.: kurs medytacji buddyjskiej w Root Institut w Bodh Gaya, Self Transformation Program w Sadhana Mandir Ashram z Dr Ganasan w Rishikesh, Tantra Hatha Yoga z Yonatan Saar w Tiruvannamalai, seminarium z adwajta wedanty i Bhagawadgity z James Swartz (Ramji) w Tiruvannamalai. Po takich doświadczeniach i nieustającej od lat praktyce, spotkanie z Patrycją musi być jak podróż do Indii. Czytając program jej warsztatów na Śląsku, pomyślałem, że do Indii nie jest tak bardzo daleko, a praca z czakrami, którą poznała i przekazuje Patrycja, mnie zaciekawiła. Jednak moja taktyka bezruchu sprawiła, że nie wybrałem się na Śląsk, a tak na serio, w terminie warsztatów Patrycji na Śląsku, akurat do Wrocławia przyjeżdżał na swoje warsztaty Maciej Wielobób. Tak powstało we mnie pragnienie, aby poznać Patrycję, a także Piotra Marcinów, z którym Patrycja idzie przez życie-na ścieżce jogi. Takie pragnienie, można porównać do pytania, kim jestem ? Co z tego spotkania wyniknie, jaka energia się pojawi.

Joga jest dla zadających pytania, a odpowiedzi, dla gotowych pytań, istnieją od zawsze. Patrycja przyjechała 16 marca do Wrocławia, do PUREYOGA i tego nie mogłem opuścić.

W procesie organizowania warsztatu przez PUREYOGA, jedna historia utkwiła mi w pamięci, a mianowicie dialog w komentarzach na facebook, pod informacją o warsztacie, gdzie osoba zainteresowana codzienną praktyką Asztanga winjasa , dopytuje, czy będą zajęcia o 10 , na co oczywiście otrzymała odpowiedź, tak z Patrycją. . Nie wiem, czy ta osoba przyszła na warsztat, ale pomyślałem wtedy: joga jest dla zadających pytania.

Tematem przewodnim warsztatu miała być Spanda: to wibracja, to „ruch bez ruchu”. To poszukiwanie wewnętrznej dynamiki w statycznych pozycjach. Świadoma obserwacja oddechu i wykorzystanie ruchów oddechowych pozwala na subtelną pracę w bardzo fizycznej i dynamicznej praktyce asan jaką jest winjasa. Zastosowanie spandy w dynamicznych sekwencjach asan nadaje praktyce płynności, lekkości i pozwala zminimalizować napięcia w ciele, czyniąc praktykę bardziej “świadomą”. Spanda nadaje winjasie nowej jakości.

To akurat coś dla mnie. Wiedziałem, że poradzę sobie z bezruchem, „ruch bez ruchu” wydawał mi się dość znajomy, a świadoma obserwacja oddechu i wykorzystanie ruchów oddechowych, nie brzmiały zbyt groźnie. Co do dynamicznych sekwencji asan miałem pewne wątpliwości, ale postanowiłem zaryzykować.

Praktyka, praktyka, praktyka.

Warsztat składał się z dwóch części, z przerwą . W pierwszej części Patrycja objaśniła na czym polega ashwini mudra, vajroli mudra i mula bandha, z którymi mieliśmy pracować. Zbudowaliśmy koncepcję ruchów oddechowych, łącznie z pracą z mudrami i bandhą, punkt po punkcie włączaną do praktyki, w pozycjach statycznych, a także w prostych sekwencjach, przez które byliśmy prowadzeni. Poznaliśmy kilka ćwiczeń oddechowych, z intonacją głosek, oraz intencją prowadzenia energii oddechu. Koncentracja uwagi podczas oddychania, gdzie za ruchem fizjologicznym oddechu, z elementami zmiany pozycji ciała, dla uzyskania lepszych efektów, podąża energia. Tutaj moje skojarzenia z praktyką krążenia energii, w czasie medytacji, z tradycji taoistycznej. Druga część warsztatu, bardziej oparta na winjasach, a na sam koniec Savasana ze specjalną dla mnie dedykacją.

Chyba nie ma sensu zamęczać się przemyśleniami, na temat praktyki. Raczej postawiłem na pytanie, bez odpowiedzi. Same warsztaty dużo mi dały, w odpowiedzi na pytanie kim jestem, ale to każdy powinien przeżyć osobiście.

Już po warsztacie miałem okazję poznać osobiście Piotra Marcinów, którego pozdrawiam. Patrycjo dziękuję za inspirujący warsztat

Leszek Radomski: jest stałym czytelnikiem portalu Jogasutry.pl Swoją praktykę zaczynał od jogi Iyengara pod okiem Beaty Salmonowicz we Wrocławiu.

O autorze

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *