Wybierz Strona

Proces wyzwolenia w Jogasutrach Patańdżalego. Maurycy Wiśniewski

Proces wyzwolenia w Jogasutrach Patańdżalego. Maurycy Wiśniewski

Joga to jeden z sześciu ortodoksyjnych systemów filozoficznych. Etymologicznie nazwa ta pochodzi od rdzenia judż, czyli ujarzmiać, zaprząc, wiązać – jak mówi nam już druga sutra Jogasūtr Patañjalego: „Joga – powściągnięciem zjawisk świadomości”, a szerzej rzecz ujmując „Joga (ujarzmienie) jest to powściągnięcie (nirodha) zjawisk (vṛtti) świadomości (citta). Drogą jogi więc jest panowanie nad swoją świadomością dzięki własnemu wysiłkowi i autodyscyplinie, drogą kontemplacji i ascezy, i w konsekwencji owych, uzyskaniem wyzwolenia, czyli kaivalji. Jogasūtry powstały około II w. p.n.e. , jednak niewątpliwym jest, że sam system był znany mieszkańcom Indii o wiele, wiele wcześniej. Patańdżali jedynie usystematyzował i opisał jogę w jednym, spójnym tekście.

Nie sposób zacząć jakąkolwiek analizę owego systemu duchowego bez chociażby pobieżnego rozpisania ośmiu stopni klasycznej jogi indyjskiej:

1. jamy (zasady moralne), czyli ahiṃsā (niekrzywdzenie), satya (prawda), asteja (niekradzenie), brahmacarya (wstrzemięźliwość zmysłowa), aparigraha (nieposiadanie)

2. nijamy (praktyki ascetyczno mistyczne) : śauca (czystość), saṃtoṣa (zadowolenie), tapas (asceza), svādhjāja (medytacja) i īśvarapraṇidhāna (skupienie się na īśvarze)

3. āsana (pozycja yogiczna)

4. prāṇājāma (powściągnięcie prany)

5. pratjāhara (wycofanie zmysłów)

6. dhāraṇā (koncentracja)

7. dhjāna (kontemplacja)

8. samādhi (skupienie)

Każdy następny stopień drogi jogicznej opanowywany jest po osiągnięciu poprzedniego. Ostatnie trzy stopnie: dhāraṇā, dhjāna i samādhi nazywane są nazywane saṃjama , czyli ściągnięcie.

Warto wspomnieć także o podziale zjawisk świadomościowych, jaki proponuje joga, czyli: poznanie prawdziwe (pramāṇa), błędne poznawanie (viparjaja), fantazjowanie (vikalpa), sen głęboki (nidrā) i przypomnienie (smṛti).

Koncepcja wyzwolenia duszy jest uznawana przez prawie wszystkie systemy indyjskie za wartość najwyższą, określane w jodze mianem kaivalyi. Puruṣa, czyli widz, jest jednostką nie podlegającą dualizmom, „nie może powstać, ani ulec zniszczeniu, nie może być ani ujarzmiony, ani aktywny, ani nie jest spragniony wolności, ani wyzwolony”. Owa jednostka była, jest i będzie zawsze dokładnie taka sama, gdyż jest niepodatna na zmiany. Puruṣa jest odwiecznie wolny i czysty od wszelkich zależności, a człowiekowi jedynie wydaje się, że Puruṣa jest ujarzmiony, co jest tylko i wyłącznie iluzją. Kaivalya więc nie jest jakimś magicznym uwolnieniem związanego Puruṣy, gdyż taka rzecz nie ma miejsca. Bardziej należy spojrzeć na uświadomienie sobie, zobaczenie tego, że jedyną przeszkadzającą rzeczą w doskonałej wolności jest iluzja, niewiedza, nieświadomość. Sytuacja istnieje więc już, jednak jest przysłonięta niewiedzą. Wszystkie więzy, ograniczenia czy cierpienie są momentalnie niweczone, gdy człowiek uświadomi sobie, że dotyczą tylko iluzorycznej osobowości ludzkiej (asmitā), a są czymś, co jaźni nawet w najmniejszym stopniu nie dotyka. Cel jogi opisanej w Jogasūtrach przez Patańdżalego jest jasno i klarownie określony: wyzwolenie człowieka z kondycji profana, zdobycie absolutnej, nieuwarunkowanej wolności jaźni. Ścieżka jogiczna jest ścieżką jakoby nieludzką, gdyż poprzez kolejne stopnie i techniki praktykujący coraz bardziej oddala się od kondycji, życia i uczuć zwykłego człowieka. Analizując na podstawie przeciwieństw: profan żyje w społeczeństwie, joga natomiast jest ścieżką samotności. Zwykłym człowiekiem targają namiętności, które kierują jego życiem, jogin poprzez jamy i nijamy przeciwstawia się poddawaniu się prądom życia; profan żyje w nieustannym ruchu, czemu jogin przeciwstawia āsanę, nierytmicznemu oddychaniu – prāṇājāmę; chaotycznemu działaniu umysłu – dhāraṇę itd. Upraszczając, ścieżka jogiczna jest odwrotnością życia profana, podlegającemu kondycji ludzkiej. Jogin, przeciwstawiając się tej kondycji, wręcz naśladuje īśvarę jako swój wzór transcendentalny. Ścieżka jogiczna jest dokładnie uporządkowana; rozwój jest płynny i stopniowy; po osiągnięciu poprzedniego poziomu można rozpocząć następny; od przezwyciężenia nawyków, przez kontrolę ciała i oddechu, zjednoczenie tego drugiego ze świadomością itd. Rytmizacja to bardzo dobre słowo opisujące ścieżkę jogiczną – jogin przeciwstawia chaos życia profana z uporządkowanym rytmem kosmosu, urzeczywistniając ów rytm po kolei na wszystkich poziomach życia – zarówno fizycznego, jak i mentalnego.

Samādhi jest ostatnim, ósmym stopniem klasycznej yogi indyjskiej, tłumaczonym jako skupienie. Aby dokładniej zrozumieć naturę tego stanu, przydałoby się przyjrzeć też dwóm poprzednim poziomom należącym do saṃjamy, czyli dhāraṇie i dhjānie. Dhāraṇā (przykucie uwagi) jest związaniem zjawiska świadomości (citta) z miejscem (deśa), pozwalającym na pratjaję, czyli zjawisko bezpośredniego poznania, polegającego na odbijaniu przez świadomość rzeczy, czy wręcz zabarwianiem się tą rzeczą świadomości. Dhāraṇā w odróżnieniu od ekagraty oprócz samej koncentracji wymaga ujrzenia natury przedmiotu. Podążając dalej początkiem III księgi Jogasūtr, następnym poziomem jest dhjāna, która jest jakoby jednostajnością pratjaji ; nieprzerwana żadną inną funkcją dhāraṇā w naturalny sposób przechodzi w dhjānę, a akt uświadamiania jest bierny i monotonny. Samādhi zaś następuje, gdy nawet ten monotonny akt uświadamiania zaniknie na rzecz stanu jeszcze bardziej biernego, a pole świadomości wypełni wierne odbicie rzeczywistości, bez żadnych naleciałości starego pojmowania rzeczywistości. Rozróżniamy dwa główne rodzaje samādhi, czyli samādhi z podporą oraz samādhi bez podpory. Pierwsze z nich, czyli samprajñasamādhi , uzyskiwane jest za pomocą jakiegoś przedmiotu bądź też idei. Wszystkie funkcje mentalne, oprócz tej „medytującej” nad przedmiotem, są zatrzymane. Zakłada użycie saṃjamy. Samprajñasamādhi podzielone jest na cztery etapy, tj. Vitarka, vicāra, ānanda, asmitā. W pierwszym z nich myśl identyfikuje się z przedmiotem medytacji w jego całości, łącząc trzy aspekty jego istnienia: rzeczy, pojęcia i nazwy, zespalając się z cittą. Przedmiotem medytacji jest zazwyczaj aspekt materialny owego przedmiotu, rozciągający się na jego przeszłość i przyszłość. Następny etap, nazywany również nirvitarką (bez myślenia), polega na całkowitym stopieniu się myśli z przedmiotem; ustaje logiczne, semantyczne i osobiste skojarzenie przedmiotu; myśl przybiera dokładny kształt obiektu medytacji. W kolejnym stadium myśl idzie jeszcze głębiej; nie skupiając się na fizycznym aspekcie rzeczy, przechodzi do medytacji nad aspektem subtelnym materii, tanmātrach, czyli zalążkach energetycznych . W ostatnim etapie zaś myśl identyfikuje się z tantmātrą, utożsamiając się z nią bezrefleksyjnie, przyswajając ją bez żadnych uprzedzeń. Samprajñasamādhi jest bezpośrednią drogą do asamprajñasamādhi, czyli samādhi bez podpory, które owocuje wyzwoleniem (kayvalya). Dzięki przejściu przez wszystkie etapy samprajñasamādhi jogin uzyskuje zdolność absolutnego poznania lub poznania pełnej prawdy (ṛtambharāprajñā), które umożliwia mu przejście do końca ścieżki yogicznej; dzięki iluminacji dociera się do stanu asamprajñasamādhi, w którym to dokonuje sie wyzwolenie, całkowite oddzielenie puruṣy od niewoli prakṛti , umiera dla świata zjawisk, żyjąc w jakoby innej rzeczywistości; w końcu nawet wszystkie nieświadome wrażenia (samskāry,w postaci np. nasion karmicznych) zanikają. Puruṣa jest w swojej właściwej naturze, w stanie widza rzeczywistości. Guṇy tracą swoją istotę dla wyzwolonego puruṣy. To właśnie nazwane jest ostatecznym wyzwoleniem.

Jak widać, ścieżka jogi opisana przez Patañjalego jest długotrwała i ciężka. Wymaga przełamania kondycji profana, który, dochodząc do stadium wręcz boskiego poprzez rozpoznanie puruṣy i rozpoczęcie prawdziwego życia, nieskalanego iluzją, która nas otacza, przechodzi do sfery sacrum, naznaczającej go nieuwarunkowaną wolnością w skali kosmicznej.

Bibliografia:

1. Cyboran Leon, Klasyczna joga indyjska: Jogasutry przypisywane Patandżalemu i Jogabhaszja czyli komentarz do Jogasutr przypisywany Wjasie,Warszawa 1986, ISBN:83-01-05354-2

2. Eliade Mircea, Joga: Nieśmiertelność i wolność, Warszawa 1984, ISBN:83-01-02268-x

3. Jakubczak Marzenna, Poznanie wyzwalające: Filozofia jogi klasycznej, Kraków 1999, ISBN: 83-85527-94-X
Licencja Creative Commons
Proces wyzwolenia w Yogasutrach Patańjalego by Maurycy Wiśniewski is licensed under a Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Unported License.

O autorze

5 komentarzy

  1. Maciek Wielobób

    Ja tak trochę w swoim imieniu, trochę w imieniu redakcji. Mam nadzieję, że autor to przeczyta. W imieniu redakcji – chcieliśmy podziękować autorowi za nadesłany bardzo dogłębny tekst, ale niestety cofa nam maile od autora. W każdym razie dziękujemy i zapraszamy do dalszej współpracy.
    Ode mnie – tekst bardzo mi się podoba, jest dogłębny, dokładny, choć może nie jest to mój język – ja nie przepadam za rozgraniczeniem typu profan – jogin, ale prawo autora użyć takiego rozgraniczenia, tym bardziej, że doskonale pozwala mu dowieść jego tez, skądinąd słusznych.
    Natomiast moją niezgodę budzi jeden fragment przede wszystkim: “Puruṣa jest odwiecznie wolny i czysty od wszelkich zależności, a człowiekowi jedynie wydaje się, że Puruṣa jest ujarzmiony, co jest tylko i wyłącznie iluzją.” Koncepcja iluzji (maja) jest koncepcją wedanty, szczególnie advaity, w sankhji i wywodzącej się z niej jodze klasycznej Patańdżalego nie występuje. Występuje koncepcja avidyi, ale jest ma ona trochę inny kontekst niż koncepcja maji, a mianowicie raczej kontekst braku świadomości. Oczywiście są komentarze do Jogasutr, pisane przez advaitystów i oni tam używają koncepcję iluzji, ale sam Patańdżali – jak wykazywałaby analiza Jogasutr i np. Sankhja kariki – nie miał na pewno tego na myśli.
    Dzięki za tekst, mam nadzieję na kolejne. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
  2. Leszek

    Moim zdaniem , nauka poprzez doświadczenie pozwala dochodzić do określonego porządku. Porządek charakteryzuje się tym , że wszystko jest na swoim miejscu , ale żeby to pojąć trzeba najpierw nabałaganić , a potem posprzątać. Na przykład , żeby się odnaleźć trzeba najpierw się zgubić. Tak jak to widzę teraz za wskazówką Macieja , każda metoda , powiedzmy jedna z 6 ortodoksyjnych systemów filozoficznych , posługuje się siatką pojęciową stworzoną w pewnym szczególnym kontekście i w takim kontekście działającą. Dlatego ważne jest nie mieszanie pojęć , co zdarza mi się dość często. Artykuł bardzo ciekawy , właśnie poprzez indywidualne postrzeganie autora ,a moja uwaga odnosi się do ruchu. Kiedy wszystko jest na swoim miejscu porusza się , czy się nie porusza ?

    Odpowiedz
  3. Leszek

    “Owa jednostka była, jest i będzie zawsze dokładnie taka sama, gdyż jest niepodatna na zmiany” …. ponieważ jest zmianą

    Odpowiedz
  4. Maurycy Wiśniewski

    Witam, dopiero teraz zobaczyłem, że mój tekst został zamieszczony. Czekałem na wiadomość e-mail, nie wiedziałem, że moja skrzynka jest tak niechętna do przyjmowania wiadomości ;). Co do komentarzy, dziękuję za wskazanie nieścisłości, oczywiście przyznaję rację. Oczywiście, jak napiszę kolejny tekst, wyślę go do Waszego serwisu, również mam nadzieję na dalszą współpracę, dziękuję i pozdrawiam !

    Odpowiedz
  5. Maciek Wielobób

    O, cieszę się, że wiadomość dotarła, choć martwi mnie, że tę drogą, a nie udało się mailową. Bardzo się cieszymy na kolejne artykuły i wyczekujemy niecierpliwie. Będę próbował jeszcze się dobijać na maila 🙂

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *